Autor
Wiadomość

BlauPL

Karma: 448.0

Administrator

  • #1
  • 28-09-2015 14:21

Tu można rozmawiać o stylu gry .

Nie muszę umieć BDC ani FD mam b+1,4 xD

NEW PSN : BlauPL

Bati

TekkenPRO Cup Champion

Karma: 102.5

Użytkownik

  • #2
  • 02-10-2015 19:40
Jak można schylać się pod ścianą?

BlauPL

Karma: 448.0

Administrator

  • #3
  • 02-10-2015 20:05

przy Kazie nawet nie wiem czy to głupie jest , bo stojąc pod złym kątem do ściany  hell Kaza jest  danger .

Nie muszę umieć BDC ani FD mam b+1,4 xD

NEW PSN : BlauPL

Skrobo

Karma: 162.0

Użytkownik

  • #4
  • 02-10-2015 21:02

Naciskając strzałkę w dół na d-padzie albo wajchę w dół na stick ^^, a tak na poważnie to zależy od sytuacji.

 

...będę łapał jak tylko będzie okazja, przecież gram Królami...

Młody

Karma: 328.6

Redaktor

  • #5
  • 02-10-2015 21:50

#2151 Bati:
Jak można schylać się pod ścianą?

Jeżeli spodziewasz się podciny to można

ForAiur

Karma: 68.3

Użytkownik

  • #6
  • 04-10-2015 20:48

Jak się widzisz/spodziewasz się podcinki to blokowanie jest dobra bo kara na wybitke ofc. ale czy jeśli zgadujemy/czytamy czy nasz przeciwnik chce zagrać d+1 albo jakieś inne d+4 to lepiej też blokować czy od razu grać low pary wg. was ? Trochę nad tym kiedyś myślałem ale nie korzystam z tego za bardzo.

 

SC2 oraz TTT2 so OP :D Ciągle NBA! Rozwijanie się, uczenie się, te rzeczy mnie utrzymują przy życiu!

Caradolph

Karma: 72.5

Użytkownik

  • #7
  • 05-10-2015 00:23

Nikt kumaty nie będzie walił bezmyślnie lowa karalnego na wybitkę pod ścianą. Przy Kazie schylanie się to jest samobójstwo. Jak nie dostaniesz hella na ścianę albo innego d/b+4 to zawsze może polecieć f+4 i pressing albo bezpieczne, wrzucające na ścianę i crushujące lowy u/f+3.  

Dodano 1 tygodni później:

Nie mam nic do Ciebie Blau i w ogóle, przegrywam w sumie ze swojej winy, jednak muszę stwierdzić jeden fakt. Grasz straszliwą kapustę. Skoro w ten sposób wygrywasz to spoko, tylko przez to odechciewa się sparować. Jak gram spary, to zawsze gram na luzie a przy Tobie po prostu muszę patrzeć na każdy najmniejszy błąd i nie czerpię totalnie przyjemności z grania w tę grę. Na turnieju by mnie to w ogóle nie obchodziło, jednak w takim wypadku to irytuje. Ja wiem, że skoro tak wygrywasz to nie powinienem się czepiać, jednak chodzi mi bardziej o faktor funu - wręcz przy Tobie go nie ma. A szkoda, bo fajnie by było więcej pograć.


Post zmieniony przez Caradolph (15-10-2015 22:22, 2 lat temu)

Life is like a piano. The white keys show happiness, the black keys show sadness. But as you venture on life's journey, remember that black keys also make music.

AKI_WROC_PL

Karma: 39.0

Użytkownik

  • #8
  • 16-10-2015 15:05

Hahahah:) Caradolph nie grałeś chyba nigdy z Devilem , mały błąd i pasek znika szybciej niż się zorientujesz.

Nie dawaj okazji na kare i tyle .

 

wmksdm

Karma: 304.9

Użytkownik

  • #9
  • 23-10-2015 13:08

Serio Caradolph, chyba nigdy z Devilem nie grałeś  :D

(ง ͠° ͟ʖ ͡°)ง↯↯ DORRRYA !!!

Młody

Karma: 328.6

Redaktor

  • #10
  • 23-10-2015 14:53

no ostatnio już grał...nawet offline

BlauPL

Karma: 448.0

Administrator

  • #11
  • 27-12-2015 16:25

Tak zbierałem się do napisania tego aż się zebrałem

Może zacznę od tego co to jest spam a może napiszę poprawnie spammable attacks : są to "bezpieczne " ataki   z dobrymi właściwościami na hicie (tracking , high crush ) sprawiające trudność w obronie .

Teraz wersja  dostosowana do potrzeb konsumenta . Spam jest to styl gry z którym nie mogę sobie poradzić  , zalicza się do tego : nadmierna ilość rzutów i podcinek lub jakakolwiek inna kombinacja sprawiająca trudność przez którą przegrywa się  .

I sytuacja taka ,że nie pojmuje o co chodzi z tym spamem " Ty spamujesz " ale dlaczego spamuje ? Dlatego ,że większość ludzi która używa tego słowa ma problem z defensywą w grze ? Że nie chce im się iść ograć na daną postać z która mają problemy ? Bo tak najłatwiej wytłumaczyć swoją przegraną ? Z irytacji , że nie mogę sobie  poradzić z grą przeciwnika ?

Jak każdy z Nas wie w tekkenie na wszystko masz odpowiedź . Rzuty możesz wyrwać , podcinki zablokować ( lub lowparry )  , pod ciosami można kucnąć ewentualnie  zrobić ss itp. itd. Ale to i tak za mało by niektórzy mogli przyznać  ,  że przegrałem bo byłem gorszy,  jak można , że przez spam wtedy to nie z mojej winy przegrałem  . 

Więc dlaczego ludzie piszą "spammer " ? Z własnej nieudolności ?

Podobna sytuacja jest z tzw. " pięknem gry " czy tam " kapustą " . Wielu osobom styl przeciwnika nie podoba się gdy przegrają  ( oczywiście  nie ma zasady bez wyjątków ).

Nie można pomyśleć , że ktoś może inaczej postrzegać " piękno gry " ? Że dla niego nie jest ważne by robić cudowne juggle  , jakieś karkołomne akcje ( które często gęsto kończą się fiaskiem ) , że niektórzy wolą normalną walkę bez udziwnień  i kombinowania . Bo po co gramy w tekkena ? By wygrać na tym ta gra polega nie na odstawianiu teatrzyka po którym przeważnie się przegrywa. Można tu przytoczyć sytuację "hopkick na pałę " jak ludzie z tego szydzą ( ale śmieszne to jest wtedy jak przeważnie Ci ludzie przegrywają z takimi random hopkick ) ale ile z całej gry tak naprawdę robimy wiedząc , że na 100% nam to wejdzie ? ( nie wliczajcie w to punish ) Ile razy każdy z Nas robił tzw. panic move  modląc się by weszło lub robiąc wyuczone setupy wiedząc  , że i tak nie wejdą ?

Jak dla mnie nie ma takiej rzeczy jak spam lecz moja nieznajomość gry . A co do "piękna " jest to dla mnie rzeczą indywidualną którą bardzo ciężko zadowolić wszystkich.

 

Ps: W tych wypocinach nie nawiązuje do nikogo , piszę o ogólnych zachowaniach podczas gry w tekkena.

 

 

Nie muszę umieć BDC ani FD mam b+1,4 xD

NEW PSN : BlauPL

LubiePlacki

Karma: 164.0

Użytkownik

  • #12
  • 27-12-2015 17:24

Głębokie przemyślenia

Uważam, że "piękno gry" w tym momencie nie istnieje(era TTT2) dlaczego ? bo ciągle jest to samo od kilku dobrych lat, jeszcze za "starych" czasów jak T5 czy T5DR te wszystkie akcje robiły ŁAŁ (tak samo jak w erze kartdridżowej/dyskietkowej pojawiły się konsole z grami na płytach albo jak grafika między T2 a T3 wyznaczyła zupełnie nowe trendy), tak death comba w T5 to było COŚ czy takie 5xEWGF a teraz? death combo na rejdżu robi mi pierwszy lepszy koleś na ranked na lagach. Ja sam nie gram w żaden sposób ładnie z punktu widzenia iluś elektryków czy talonów. Staram się robić akcje, które zjedzą jak najwięcej paska przeciwnika, ktoś może spytać dlaczego ? a no dlatego, że system gry jest w tym Tekkenie tak stworzony (po części w T6 ze względu na rage również). Przykład: robisz sobie super dżagla z talonami czy elektrykami itp. Przebijasz ścianę, podłogę,taras i co tam jeszcze chcesz dropujesz jeden input a w to miejsce wbiega na rejdżu paweł/law/feng/nina robi parę ciosów i K.O. Człowiek w tym momencie zadaje sobie pytanie, czy czerpie wystarczająco dużo radości z podbijania postacią drugiej postaci przez 30 sekund po to a żeby móc zaraz zginąć, wtedy pojawia się złota myśl a może będę grał na jak najwięcej dmg i tą całą energie, którą pożytkuje w te super akcje zastąpię innymi trochę mniej super ale równie mocnymi. Do czego zmierzam: Kiedyś można było robić super akcje ze względu na przeciwnika,publikę, albo z tego względu, że walka była nagrywana i żeby "coś" pokazać. Teraz można owe akcje robić tylko dla własnej satysfakcji bo juggle i tak trwają długo a i ludzie mają już to w dupie czy wsadzisz tam ewgf'a czy proste 3,1. 

PS4: Noki_PL

Grzanka

Karma: 73.5

Użytkownik

  • #13
  • 29-12-2015 11:33

Myślę że Blau ma rację. Ja sama nikomu nie piszę po wtopie że spammer ale zdarzyło mi się napisać komuś mimo przegranej że jest dobry bo mnie czymś urzekł. To że po tylu godzinach spędzonych nad tekkenem nadal łykam jakieś badziewie wiedząc jak go uniknąć to już tylko moja wina tak ? 

Co do piękna to tez "zależy jak leży". Kolega napisał że robi pół min juggla a potem dostaje dwa ciosy na rage i po zabawie. Ja gram Paulem i uwierz mi że nie ma nic przyjemniejszego niż dostać 15 hitowego juggla za 80 % życia, zmienić na Paula z rage i załatwić sprawę dwoma Deathfistami na clean hicie. Sprawia to mega frajdę bo wiesz że gościa szlag trafia i za chwilę możesz spodziewać się wiadomości typu spammer albo coś w tym stylu. Zauważ że na turach w t7 nawet ten koreaniec grający Paulem tylko na tym bazował, a gdy załatwiał gościa dwoma ciosami to wszyscy bili brawo bo to też trzeba umieć. Zrobić deathfist odpowiednio szybko by się z nim wcisnąć na ch. 

Grając np Lee wiadomo że najefektowniejsze co możesz zrobić to w jugglu kilkukrotne b+2,N,~,f  bo za to każdy ci bije brawo ale to twój wybór . Nie musisz. Ja właśnie przez próby takich karkołomnych akcji wielokrotnie przegrywałam także nie zawsze warto, choć oczywiście jak się udaje to satysfakcja jest podwójna . Szanuję graczy którzy potrafią zrobić efektowne akcje od tak dopóki sobie z nimi radzę, także możecie sobie robić co chcecie póki zwycięstwa są po mojej stronie bo przecież o to chodzi. Nie ważne jak, byle do celu.

A przepraszam topowi gracze też nie przebierają w środkach. Nobi ostatnio wszystko wygrywa d+2 czy db+2 dragonem ( nie wiem bo nie gram nim ), nikt się do tego nie schyla bo boją sę wyłapać launcher a życie powolutku schodzi. Czemu Knee do niego nie powiedział po walce że spamował ? Z resztą sam Dvl Jinem ciągle hellsweep walił w finale z Nobim.

Oczywiście to zupełnie inny poziom grania bo kiedy mogą to robią juggle jak z combo movie. 

Szini50

Karma: 433.1

Użytkownik

  • #14
  • 29-12-2015 16:07
Nobi wszystko wygrywa running 2 a Knee moim zdaniem spiepszył bo właśnie EWGF i HS dużo za rzadko robił co nawet komentator mu wypominał pozatym do reszty się zgodzę

POWER IS EVERYTHING ;)

DzikiBen

Awatar

Karma: 55.4

Użytkownik

  • #15
  • 02-01-2016 04:43

Blau nie jest żadnym drugorzędnym spamerem, który dorwał się do pada i klika jak leci. Grałem z nim dosyć sporo i pamiętam, że bardzo dobrze poczynał sobie także innymi postaciami.  Ma solidny movement, wie, jak zachowywać się w konkretnych sytuacjach, bez trudu blokuje (niekoniecznie kara) gimicki; ewidentnie dysponuje doświadczeniem, którego mi brak. Jeżeli przegrywam, to jest to tylko moja wina.


Z jednym drobnym zastrzeżeniem: Tekken znacznie bardziej niż graczy defensywnych wynagradza osoby, które lecą na kogoś pure offensem. I owszem: jeśli przegrywam, jest to wyłącznie wina mojego nieogrania. Przy czym zauważcie pewną rzecz: TTT2 ma ponad 50 postaci, każda z nich dysponuje średnio około setką ciosów. Pomnóżcie jedno przez drugie, a wyjdzie Wam absurdalna liczba kilku tysięcy kombinacji. By grać naprawdę kompetentnie, trzeba nauczyć się reagować na większość z nich, a ogarnięcie wszystkiego nie jest kwestią miesięcy, a lat. Załóżmy nawet, że posiadam wiedzę, czym i jak karać konkretne gimmicki. I co z tego? Na nic mi się nie zda, jeśli nie dysponuje odpowiednią reakcją, bo nie mówimy tu nawet o sekundach, a ułamkach sekund (wyrobienie w sobie tego typu reakcji również nie jest kwestią dni i tygodni). Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że większość graczy wybierze łatwiejszy wariant. Jest to oczywiście ogromne uproszczenie, ale po co uczyć się karania, stepowania i backdashy, skoro wystarczy przykleić się do przeciwnika i - wykorzystując jego nieznajomość postaci - liczyć że któryś gimmick załączy, by potem z pełną hipokryzją wytykać mu nieogranie (zaznaczam: nie mówię w tym kontekście o Blaugranie)? Dysproporcja pomiędzy obydwoma stylami gry jest tyleż oczywista, co niewarta wzmianki. Ogrom gry oraz ilość postaci powodują, że ciężki wysiłek włożony w defense wydaje się niewspółmierny i nieopłacalny w stosunku do agresywnego rushowania prosto na przeciwnika. W rezultacie większość graczy, w odróżnieniu od operatorów bardziej defensywnych postaci, przy swoim agresywnym play-style'u wcale nie musi koncentrować się na szukaniu luk w gimmickach czy odpowiednim karaniu po bloku, by grać skutecznie. ​

 Wiadomo, żę wszyscy gramy, by wygrywać. Dobra strategia to strategia efektywna, a nie efektowna. W Tekkena gram jednak jeszcze z innego powodu - dla funu. Domyślam się, że jestem w mniejszości, skoro przekładam chill i dobrą zabawę ponad obsesyjne wygrywanie za wszelką cenę. Osobiście lubię jednak skończyć mecz, uścisnąć przeciwnikowi dłoń i powiedzieć "to była dobra walka". Nie mam na to najmniejszej ochoty, gdy rozdrażniony, spięty i spocony wyczekuję kolejnych wymyślnych salt i fikołków, po których zazwyczaj ląduje w powietrzu. Nie mam nic przeciwko temu, jak gra Blau. Skoro wygrywa - good for him. Mogę co najwyżej stwierdzić jedno - grając przeciwko niemu zamiast funu odczuwam stres, frustracje i rozdrażnienie. Ale znowu - to tylko moja wina. 


Post zmieniony przez DzikiBen (03-01-2016 09:54, 1 lat temu)


Tekken and characters are © Namco Bandai games. TekkenPRO.pl is an unnoficial fansite - made for fun!