Minął tydzień od EVOLUTION 2016, czyli nieoficjalnych Mistrzostw Świata w bijatyki rozgrywanych w Las Vegas w Stanach Zjednoczonych. Podczas tegorocznego EVO rozegrano pierwszy turniej w Tekken 7: Fated Retribution, czyli ulepszoną automatową wersję Tekken 7. A to oznacza, że oprócz nowej areny (Mishima Building) i nowej techniki wykorzystywania Rage'a (Rage Drive) doszły też dwie nowe postacie, czyli Nina i Akuma. I to właśnie ten drugi wojownik, pojawiający się do tej pory w serii gier Street Fighter, sprawił dużo problemów wielu graczom podczas turnieju, o czym w dalszej części relacji.

W turnieju oczywiście wystartowała czołówka amerykańskich graczy tj. Anakin, Speedkicks, JustFrameJamesRip, MYK, WayGamble, Geesemaster i wielu innych. Brakowało jednak Mr. Napsa, który na zeszłorocznym EVO, jako jedyny gracz ze Stanów Zjednoczonych, dostał się do czołowej ósemki turnieju.

Reprezentanci Ameryki Północnej w tym roku mieli niezwykle ciężkie zadanie ponieważ do Las Vegas przyjechały bardzo duże reprezentacje Japonii i Korei Południowej.

Japończycy jacy pojawili się na turnieju to m.in.: Nobi (zwycięzca TKOIFT 2015 i EVO 2015 - murowany faworyt), Yuu, Take, Pekos, ShudyKurokuro.

Koreańczycy w tym roku nie byli gorsi i w turnieju zobaczyliśmy m.in: Knee (drugi na TKOIFT 2015 - drugi faworyt), JDCR, Saint, Narakhof, Kkokkoma i Poongko, czyli profesjonalny gracz w Street Fighter próbujący swoich sił w Tekkenie grając Akumą.

Mieliśmy też Europejskie akcenty, w tym również z Polski. Na EVO 2016 przyjechał m.in GEN1US z Francji oraz Manieq z Polski, któremu niestety nie udało się przebrnąć fazy grupowej, ale spełniał swoje marzenia startując na Evolution.

 

W turnieju wzięło udział ok. 570 graczy, którzy zostali podzieleni na 36 grup po 16 graczy w każdej.


Klikając tutaj możecie zobaczyć drabinki grupowe, a jeżeli macie 8 godzin ( ) wolnego czasu, to zapis relacji z fazy grupowej możecie zobaczyć tutaj:


Podczas fazy grupowej nie było większych niespodzianek i wszyscy najlepsi gracze przeszli do następnej fazy turnieju, gdzie zostało już tylko najlepszych 72 zawodników (36 zwycięzców grup i 36 graczy z drugich miejsc).

 

W drugiej fazie turnieju (czyli drabince Double Elimination) największymi niespodziankami na pewno są porażki Anakina (najpierw przegrana z JDCR, a potem przegrana z mało znanym graczem ze Stanów X Copies) oraz eliminacja JDCRa, który nie miał szczęścia w Drabince. Sympatyczny Koreańczyk najpierw musiał uznać wyższość Knee, który wykorzystując niewiedzę JDCRa ograł go Akumą (mimo, że przez cały turniej grał Bryanem). Po walce zawodnicy nawet nie podali sobie ręki. JDCR następnie trafił w Drabince Przegranych na Nobi'ego, który sensacyjnie przegrał chwilę wcześniej z Kkokkomą. Japoński zwycięzca The King of Iron Fist Tournament 2015 po wyrównanym pojedynku wyeliminował Koreańczyka i to jest pierwszy raz w historii, kiedy JDCR, będąc na EVO, nie zagrał w najlepszej ósemce turnieju na EVO.

Dwóch graczy potrafiło za to bardzo zaskoczyć swoimi umiejętnościami. A mianowicie chodzi o Koreańczyka Poongko, który swoim Akumą pokonał m.in Japończyka Pekosa i Amerykanina Speedkicksa i dostał się do czołowej ósemki turnieju bez porażki. Drugim zawodnikiem imponującym umiejętnościami okazał się mało popularny Amerykanin Geesemaster, który solidną grą Fengiem wygrał m.in z Koreańczykiem Narakhofem i również dostał się do czołowej ósemki turnieju bez porażki.


W tym miejscu znajdziecie pełną drabinkę: http://evo2016.s3.amazonaws.com/brackets/t7_e201.html

A poniżej zamieszczam najciekawsze walki z tej fazy:


Po długiej rywalizacji tak ostatecznie prezentowała się najlepsza ósemka turnieju:

DRABINKA WYGRANYCH:

GeeseMaster (USA) vs Poongko (KOR)
Knee (KOR) vs Saint (KOR)

DRABINKA PRZEGRANYCH: 

Nobi (JPN) vs Take (JPN)
Narakhof (KOR) vs Speedkicks (USA) 


Poniżej zamieszczam zapis całej fazy TOP 8, włącznie z Finałem. Jeżeli nie chce sobie zdradzać jakie były wyniki pojedynków, to zalecam poświęcić te 2 godziny na obejrzenie (a warto!), zanim przejdziecie dalej:


 

 

 

Faza TOP8 zaczęła się od pojedynku Geesemastera z Poongko. Amerykanin starał się jak mógł, jednak ostatecznie nie znalazł sposobu na Akumę i Koreańczyk wciąż pozostawał niepokonany. Mało tego, to zwycięstwo oznaczało, że gracz zwykle grający w Street Fighter, stanie na podium turnieju Tekkena podczas EVO 2016. Tego chyba nikt się nie spodziewał.

W drugim pojedynku drabinki wygranych zmierzyli się Koreańczycy Knee i Saint. Faworytem był ten pierwszy, jednak ze zwycięstwa cieszył się ten drugi pewnie wygrywając 2:0 grając bardzo solidnie Jackiem-7.

Następni w kolejce byli Japończycy: Nobi vs Take, czyli Dragunov vs Bryan. Obaj gracze znają się bardzo dobrze, co było widać po bardzo wyrównanym pojedynku. Ostatecznie wygrał Nobi 2:1 kończąc rundę błyskawicznym iWR+2 Dragunova. Dla Take był to koniec turnieju i zajął 7/8 miejsce.

Na koniec pierwszej rundy pojedynków fazy finałowej zmierzyli się ze sobą Koreańczyk Narakhof i Amerykanin Speedkicks. Mimo dużej wiary publiczności w sukces młodego gracza ze Stanów Zjednoczonych to jednak Claudio Narakhofa zmiażdżył Hwoaranga Speedkicksa wygrywając 6 rund z rzędu i 2:0 w meczu. Tym samym zawodnik z Ameryki Północnej odpadł z turnieju kończąc na 7/8 miejscu.


Tak prezentowała się drabinka po pierwszych walkach:

DRABINKA PRZEGRANYCH: 

Nobi (JPN) vs Geesemaster (USA)
Narakhof (KOR) vs Knee (KOR) 

DRABINKA WYGRANYCH:

Poongko (KOR) vs Saint (KOR)


Początek drugiej fazy finałowej zaczął się od pojedynku Geesemastera z Nobi. Komentatorzy wierzyli, że Amerykanin może ugra chociaż rundę z faworyzowanym Japończykiem. Jakież to było zaskoczenie, gdy okazało się, że Geesemaster grając fantastycznie i zachowując pełen spokój (może poza pierwszymi dwoma rundami drugiej walki) wyeliminował z turnieju Nobi'ego. Niezwykle skuteczny Feng gracza ze Stanów Zjednoczonych w pięknym stylu wygrał 2:0 z Dragunovem Japończyka. Widownia oszalała nie dowierzając w to co właśnie zobaczyła. Ta przegrana Nobi'ego oznaczała, że nie tylko nie wygrał tego turnieju, nie zajął nawet miejsca na podium, a zakończył turniej tylko, jak na niego, na 5/6 miejscu i nie powtórzył sukcesu z zeszłego roku.

Kiedy emocje jeszcze nie zdążyły opaść to do stanowiska podeszli dwaj Koreańczycy: Narakhof i Knee. Tym razem niespodzianki nie było i jeden z głównych faworytów do zwycięstwa na EVO, czyli Knee pewnie wygrywa 2:0. Ciekawostką jest fakt, że do tego pojedynku nie użył Bryana, a postawił na Heihachiego. Narakhof po przegranej odpada z turnieju i, podobnie jak Nobi, zakończył rywalizację na miejscu 5/6.

Pozostał już ostatni pojedynek tej fazy. Ponownie zmierzyli się ze sobą dwaj Koreańczycy. Obaj nadal niepokonani na tym turnieju. Poongko, który oczywiście grał Akumą i Saint posługujący się Jackiem-7. Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy ktoś wreszcie poradzi sobie z tym Akumą. I ten pojedynek pokazał, że można. Saint w bardzo przekonujący sposób wygrał 3:0 pokazując, że Akuma nie taki straszny, tylko trzeba cierpliwie czekać na swoje okazje. Taki wynik pojedynku spowodował, że Saint zagrał w Wielkim Finale, a Poongko został zrzucony do Finału Drabinki Przegranych i czekał na swojego przeciwnika.


Tak prezentowała się układ sił po kolejnych pojedynkach:

DRABINKA PRZEGRANYCH: 

Knee (KOR) vs Geesemaster (USA)
 

FINAŁ DRABINKI PRZEGRANYCH:

Poongko (KOR) vs ???

 

WIELKI FINAŁ:

Saint (KOR) vs ???


Następny pojedynek zapowiadał się niezwykle ciekawie, ponieważ zmierzyli się ze sobą: rewelacja turnieju - Geesemaster oraz legenda Tekkena - Knee. Pierwszą niezwykle wyrównaną walkę wygrał Koreańczyk, dosłownie na żyletki. Drugą walkę również wygrał Koreańczyk kończąc efektownie pojedynek jedną z trudniejszych akcji w Tekkenie czyli Taunt~Jet Upper. 2:0 dla Knee oznaczało, że Geesemaster żegna się z turniejem na 4 miejscu. Mimo, że był tak blisko podium to może być bardzo zadowolony z tego co osiągnął.


W turnieju pozostała już tylko trójka najlepszych i na dodatek są to sami gracze z Korei Południowej:

FINAŁ DRABINKI PRZEGRANYCH:

Poongko (KOR) vs Knee (KOR)

WIELKI FINAŁ:

Saint (KOR) vs ???


O awans do Wielkiego Finału zmierzyli się ze sobą Poongko i Knee. Knee, który prawdopodobnie miał okazję najdłużej pograć w ulepszoną wersję Tekkena 7 bez problemu poradził sobie z Poongko i jego Akumą. Gracz Street Fightera tylko pokazywał bezradność na swojej twarzy, co przejawiało się również na jego styl gry. Żeby było ciekawiej to widownia wołała do Poongko, aby zdjął koszulkę, tak jak miało to miejsce na innym evencie. Nie zgodził się na to i ostatecznie przegrał 0:3. Kto wie, czy jakby to zrobił, to wynik nie uległ by zmienie . 3 miejsce dla Poongko na tym turnieju to i tak wielki sukces.


Pozostał już tylko Finał:

WIELKI FINAŁ:

Saint (KOR) vs Knee (KOR)


Do rozstrzygnięcia turnieju pozostał już tylko jeden pojedynek. Niepokonany na turnieju Saint ponownie zmierzył się z Knee. Ten drugi, żeby zwyciężyć w turnieju musiałby wygrać dwa razy do trzech z operatorem Jacka-7. Tak się jednak nie stało. Pojedynek był znacznie bardziej wyrównany i ostatecznie w finałowej rundzie 3:2 wygrywa Saint i został zwycięzcą turnieju Tekken 7: Fated Retribution na EVOLUTION 2016. Przed turniejem mało kto by stawiał, że to właśnie ten Koreańczyk wygra na EVO, a zachowanie Sainta po zwycięstwie uwydatnia jak ważny jest to dla niego sukces. Miło również patrzeć na zachowanie JDCRa, który skakał z radości po zwycięstwie kolegi.


Ostateczne Wyniki:

 

1. [KOR] SAINT (Jack-7)

2. [KOR] KNEE (Bryan/Akuma/Heihachi)

3. [KOR] POONGKO (Akuma)

4. [USA] GEESEMASTER (Feng)

5/6. [JPN] NOBI (Dragunov), [KOR] NARAKHOF (Claudio)

7/8. [JPN] TAKE (Bryan), [USA] SPEEDKICKS (Hwoarang/Lars)

 

Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Informacje
Saint wygrywa turniej 'TEKKEN 7: FATED RETRIBUTION' na 'EVO 2016'!

Pełna relacja z turnieju T7:FR na EVO 2016.

Autor: Młody
Reputacja 329.1
Dodany dnia 24-07-2016 13:24
Wyświetleń: 656
Oceny 10
Ilość głosów: 2

Tagi


Tekken and characters are © Namco Bandai games. TekkenPRO.pl is an unnoficial fansite - made for fun!