Jak już dobrze wiemy, JDCR na turnieju Tekken Peru Tournament zajął drugie miejsce, a raczej nie zdarza mu się przegrywać. Kiedy wrócił do Korei to napisał 'relację' z wyjazdu na swoim FB, niezbyt pochlebnie opowiadającą o całym pobycie w stolicy Peru. Nie trzeba było również długo czekać na odpowiedź drugiej strony. Jak można się domyślać, oba wpisy spowodowały burzę komentarzy i dyskusji. Przetłumaczone teksty znajdziecie poniżej.

 

JDCR:

"Wróciłem z Peru i muszę coś powiedzieć o tym wyjeździe.

Podróżowałem po ponad 15 krajach i uczestniczyłem w około 30 imprezach i turniejach Tekkenowych. Jednak wyjazd do Peru był najgorszym w historii.

Wszystko było kłamstwem.

Zachowanie ludzi

Zawsze byli spóźnieni. Codziennie musiałem na nich czekać, mimo umówionego terminu. Za jednym razem siedem godzin, za innym - w ogóle się nie pojawili. Nawet ostatniego dnia, kiedy również musiałem czekać godzinę przed moim lotem. Turniej? Rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem.

Mieszkałem z Hiszpanami (Oni także przylecieli tutaj z Final Round, żeby uczestniczyć w turnieju). Kiedy wyszliśmy coś zjeść, wydarzyło się coś śmiesznego.

Jeden z Peruwiańczyków (w tekście jest Hiszpanów, ale to raczej błąd - przyp. Młody) zamówił jakąś potrawę z rybą, ale kiedy dostaliśmy jedzenie to jeden z Hiszpanów w ogóle nie jadł i wyszedł z restauracji. Nie wiedziałem o co chodzi, ponieważ rozmawiali po hiszpańsku. Później dowiedziałem się, że Hiszpan w kółko powtarzał Peruwiańczykom, że nie może jeść ryb, a mimo to ostatecznie zamówili mu rybę.

Najśmieszniejsze jest to, że w ogóle nie słuchali Hiszpanów, tylko mnie. Kiedy Hiszpan zapytał o coś, zawsze odpowiedź była negatywna. Kiedy ja zapytałem, pozytywna...

Hotel

Obiecali mi hotel. Ale kiedy przyjechałem, to dostałem mały pokój, który kosztował około 10 dolarów. W samym centrum miasta, gdzie nie mogłem w ogóle spać, ponieważ było za głośno od samochodów i ludzi, a podczas dnia było za gorąco (brak klimatyzacji). Musiałem dwa razy sam sobie znaleźć czysty i bezpieczny pokój (również rano w dniu turnieju).

Turniej?

Powiedzieli mi, kiedy byłem jeszcze w Korei, że w turnieju będzie uczestniczyć 80 osób. Poprosili mnie również o to, żebym ogłosił na swoim kanale YouTube, że jadę do Peru. W informacjach były wzmianki o Peru, Wenezueli, Brazylii, Chile itp. dosłownie wszystkie kraje Ameryki Południowej. Pomyślałem więc, że to będzie świetny turniej.

Kiedy pojechałem zobaczyć miejsce turnieju (w sobotę, turniej był w niedzielę) to nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Miejsce turnieju było najbiedniejszym i najbardziej niebezpiecznym miejscem jakie w życiu widziałem, nawet w samej Limie (stolicy Peru). Mniejsze od mojego pokoju, bez łazienki, bez klimatyzacji, bez miejsca, w którym można coś zjeść. Psy jedzące worki ze śmieciami na ulicy...straszne było to, że próbowali przekonać mnie, abym mieszkał w tych okolicach podczas mojego pobytu.

W sobotni wieczór, w moim pokoju, dowiedziałem się o grupach turniejowych. Były tylko 4 grupy i 28 uczestników...Byłem tak smutny i wściekły, że kłamali również w sprawach turniejowych i że mnie tak potraktowali...nie miałem dosłownie żadnego powodu żeby zagrać i nie chciałem. Ale nic już nie mogłem zrobić.

Podczas turnieju miałem tylko ciastko i dwie butelki wody.  Kiedy turniej się skończył, byłem szczęśliwy, że mogłem wreszcie wyjść. Ostatecznie ukończyłem jako drugi i musiałem ich zapytać (Nigdy mi nic nie mówili dopóki nie zapytałem) czy jest coś za drugie miejsce. Odpowiedź była taka, że tak dużo wydali na mój lot, więc nic nie ma. Co ja zrobiłem?

Ogłosili oni również, że turniej będzie transmitowany na moim kanale, ale nigdy mnie o to nie poprosili do dnia turnieju.

Jest więcej historii, ale...sprawy osobiste...

Nie chcę nazywać tego 'turniejem' i wstyd mi, że tam byłem.

Wyciągnąłem kilka lekcji z tego wyjazdu. Jedna z nich jest taka, żeby już nigdy więcej nie pojechać do Peru."

 

Tekst oryginalny tutaj: https://www.facebook.com/tkjdcr/posts/1080142025348849

 

Oto odpowiedź organizatora z Peru.

 

PABLO:

"Jak dobrze wiecie, jestem Pablo - lider Tekken Peru Team i jestem odpowiedzialny za wszystko, co jest związane z pobytem JDCRa w naszym kraju.

Chcę zacząć od mocnego ubolewania nad jego słowami, mimo otrzymania z naszej strony możliwe największej opieki i zaangażowania w to całego kontynentu. Wciąż nie mogę zrozumieć co się stało. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że jest to jedyny sposób, aby usprawiedliwić porażkę jaką poniósł na TPT i tym samym odwrócić uwagę wszystkich i winnego szukać w kraju, którego kosztowało wiele wysiłku, aby go tu sprowadzić.

Zamierzam się odnieść do każdego słowa, tak aby każdy mógł zrozumieć. Od kiedy Peru jest krajem demokratycznym zawsze słuchamy historii z obu stron.

Peru i jej organizacja zapłaciła za bilet JDCRa: SEUL - ATLANTA - LIMA - SEUL, z zamiarem udzielenia mu pomocy w uczestniczeniu w Final Round 18, a następnie żeby mógł spędzić 9 dni w naszym kraju celem zbierania funduszy (żeby wysłać więcej peruwiańskich graczy poza kontynent) poprzez organizację turnieju. Na początku JDCR zgodził się na dziewięć dni, ale potem zażądał zmniejszenia ich do pięciu, ponieważ chciał jechać na dobrze znany, nadchodzący turniej w Londynie. To oczywiście spowodowało nałożenie kary przez linie lotniczą  w wysokości 400 dolarów z powodu zmiany trasy, która została przyjęta w całości przez Peruwiańskie Community, oprócz 1600 dolarów, które już wydano na całą podróż.

 

Będę kontynuował odpowiadając na wszystkie jego słowa:

Zachowanie ludzi

Każde społeczeństwo i każda kultura na świecie są różne i zmienne. Sam fakt pochodzenia z "wysoko rozwiniętego" kraju nie daje nikomu prawa dyskryminować ludzi, którzy chcą sobie zrobić zdjęcie lub zagrać mecz. Jako organizacja nie pozwolilibyśmy na obrażanie naszych rodaków, gdybyśmy wiedzieli o tym problemie.

Wszystko było z opóźnieniem

W żadnym momencie nie było nikogo, kto wywoływał by na nim presję, kazał mu szybko wstawać,  czy pośpieszałby go w drodze na miejsce. Było całkowicie odwrotnie. Szanowaliśmy jego potrzebę odpoczynku i tylko był wzywany od 12:00 do 20:00. Tak ogólnie wyglądały wszystkie dni w Limie.

Zawsze musiał czekać, każdego dnia

Były rzeczy, którymi nie mogłem się bezpośrednio zająć, ponieważ podczas pierwszych dni nie było mnie w Limie, ale jako główny odpowiedzialny składam przeprosiny i popracuje nad tymi szczegółami, żeby zawsze je mieć pod kontrolą. A teraz odnośnie ostatniego dnia: Próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale nie odpowiadał. W końcu do niego dotarliśmy, ale z powodu korków trochę nam to zajęło, żeby go odebrać. Ale ostatecznie miał dużo wolnego czasu zaoszczędzonego przed wejściem na pokład samolotu.

Hiszpańskie chłopaki

Zabraliśmy ich na najbardziej reprezentatywne danie Peru, którego składnikami są ryby i owoce morza. Rachunek tylko za 6 osób wyniósł ponad 150 dolarów. Zostało to opłacone przeze mnie, licząc na to, że im będzie smakować. Bardzo żałujemy, że dopiero chwile później odkryliśmy, że tego nie polubili, ale mimo to sugerowano im zamówienie czegoś innego. Tak to wyglądało.

Hotel

Jest to jedna z takich okazji, w których żeby poczuć, że coś jest wykonane prawidłowo, to musisz zrobić to sam. Temat hotelu jest czymś za co się wstydzę i po raz kolejny składam przeprosiny. Kilka godzin przed moim przyjazdem do Limy, JDCR i Hiszpańskie chłopaki zostali już zakwaterowani w jednym z najbardziej ekskluzywnych miejsc w kraju w Limie i pierwsze słowa jakie wypowiedziałem zaraz po przyjeździe brzmiały: "Zapłacę za wszystkie koszty hotelu" i tak było, ponieważ dałem słowo. Poza tym zapytałem ich, czy czują się komfortowo w tym miejscu, a oni odpowiedzieli, że TAK. Mówili, że jest w porządku wiedząc, że z powodu porządków hotelowych będą musieli się wymeldować w Sobotę i na to również się zgodzili.

Jedzenie na turnieju

JDCR nie prosił o jedzenie, aż do półfinału z NENE i to jest główny powód dlaczego musieliśmy czekać 30 minut więcej. W przeciwnym razie musielibyśmy opóźnić turniej o co najmniej dwie godziny więcej, co byłoby nielogiczne. Wszyscy byli podekscytowani finałem i taką ostatecznie podjęliśmy decyzję.

 

Co do krajów, które uczestniczyły, mogliśmy liczyć tylko na obecność Boliwii i Chile, którym jesteśmy bardzo wdzięczni za zaufanie, którym nas obdarzyli.

 

Przeczytałem cały tekst i są tam słowa, które naprawdę oczerniają kulturę, klasy społeczne i ogólnie cały kraj, ponadto wrzucając cały kontynent do jednego wora, bez zastanowienia się nad tym ile wysiłku było potrzebne, żeby mógł tutaj przylecieć nie wydając nawet dolara. Sednem sprawy jest nieumiejętność uznania porażki i przeniesienie jej na żenującą próbą zdyskredytowania naszego kraju na arenie międzynarodowej, gdzie żyjemy i umieramy będąc pasjonatami Tekkena i bez zamiaru zarabiania na nim, tak jak w innych krajach.

Tekken Peru ocenia możliwość złożenia prawnego postulatu (org. a legal demand - przyp. Młody) do Koreańskiego konsulatu w Limie za tą ogromną ujmę, którą przyniesie kraju ta sytuacja, tylko ze względu na osobę, która nie umie przegrywać i podejmuje niedojrzałe i słabe decyzje myślowe. Muszę też wyjaśnić, że w dniu turnieju ciągle pytaliśmy JDCRa, czy wszystko jest w porządku zawsze otrzymując odpowiedź pozytywną. Już nie wspomnę, że miał kilka słów do powiedzenia po ceremonii wręczania nagród, które zostały przetłumaczone, a widownia odwdzięczyła się miłymi i ciepłymi brawami. Dzisiaj wiemy, że te słowa nie były szczere.

Zakończę wspominając o tym, że większość peruwiańskich graczy nie ma nawet PS3, ponieważ sytuacja tutaj nie jest najlepsza, ale wciąż idziemy do przodu.  Wielu przeznaczyło swoje ciężko zarobione pieniądze na bilet dla JDCRa, z i do Korei. Nie mamy żadnego rodzaju sponsoringu z jakiejkolwiek marki. Wszystko wyszło od skromnych kieszeni Peruwiańczyków, którzy teraz czują się rozczarowani jego okropnymi słowami. Ilość pieniędzy, które wydano na tą kampanię osiągnęła 4000 dolarów. Kwotę tą można przeliczyć na 17 minimalnych płac w naszym kraju.

Dziękuję wszystkim za poświęcenie czasu na przeczytanie tego wszystkiego i liczę na bezstronne komentarze zgodne z rzeczywistością, na temat rzeczy które miały miejsce. A nie słuchać tylko słów osoby, która opowiada cuda o miejscach, w których wygrywa, a okropnie atakuje i dyskredytuje miejsca w których przegrała, ponieważ gry wideo są czymś, czym zarabia na życie, a sposób w jaki przegrał w naszym kraju zmniejsza jego wartość jako competetive gracza.

Na koniec składam przeprosiny za wszystkie rzeczy, w których zawiedliśmy, ale nasze intencje były jak najlepsze dla każdego. HyunJin Kim jesteś wielkim graczem Tekkena. Na świecie zawsze będą Cię podziwiać, ale rzeczy, które powiedziałeś o ludziach, którzy pokryli Twoje koszty wyjazdu na Final Round, żebyś mógł wygrać dużą pulę nagród, po prostu nie możesz tak robić. Tak dla jasności, Peruwiańscy gracze w Tekkena zawsze stosują strategię w zależności od przeciwnika do pokonania. W tym przypadku to było uzyskanie Twojej pewnośći siebie i dawanie ci wygrywać dzień przed turniejem, żeby pokazać prawdziwy poziom podczas turniejowych meczów.

 

Pozdrawiam i dziękuję."

 

Tekst oryginalny tutaj: https://www.facebook.com/groups/TekkenAcademy/permalink/725683070886347/

 

 

I jaka jest wasza opinia?

Komentarze

szyper

Generalnie to czy oni wszystko opłacili itd raczej można przyjąć za fakt. Tylko już kwestią traktowania go może podlegać dyskusji, ale dla mnie to się popłakał i tyle.

Szini50

O.o nie było mnie tam... Skąd mam(y) wiedzieć kto mówi jak jest? Raczej nigdy się nie dowiemy

Tenshimitsu

Słowa JDCRa mogły być trochę na wyrost, w szczególności z opisem obiadu Hiszpanów. Skąd on wiedział co oni mówili czy myśleli Pewnie im więcej komentarzy osób uczestniczących tym lepsza wizja wydarzeń się wyłoni.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Informacje
JDCR i jego pobyt w Peru - Tekkenowa drama?

Jak już dobrze wiemy, JDCR na turnieju Tekken Peru Tournament zajął drugie miejsce, a raczej nie zdarza mu się przegrywać. Kiedy wrócił do Korei to napisał 'relację' z wyjazdu na swoim FB, niezbyt pochlebnie opowiadającą o całym pobycie w stolicy Peru.

Autor: Młody
Reputacja 328.1
Dodany dnia 02-04-2015 15:35
Wyświetleń: 692
Oceny 10
Ilość głosów: 1
Komentarze: 3

Tagi


Tekken and characters are © Namco Bandai games. TekkenPRO.pl is an unnoficial fansite - made for fun!