Właśnie rozmawiam z Arturem Wleklikiem, znanym bardziej jako Devil. 21-latek z Leszna jest bez wątpienia najlepszym graczem Tekkena w Polsce i jednym z najlepszych w Europie. Polski Diabeł już od najmłodszych lat rywalizował na turniejach i co najważniejsze: wygrywał. Pierwsze sukcesy odnosił mając zaledwie 9 lat pokonując najlepszych w Polsce i w Europie.

Od ok. dwóch lat należy do organizacji e-sportowej MaxFloPlay, ale na turniej Lionz Den 2 w Londynie, który odbędzie się w dniach 4-5 kwietnia 2015, pojedzie już w barwach FARM2FARM.

O tym i o wielu innych tematach porozmawiam z Arturem.

Zapraszam do wywiadu.

 

 

M: Cześć Devil. To jest ten moment, w którym możesz się przedstawić

D: Witam. Nazywam się Artur Wleklik. Aktualnie studiuje zarządzanie i poza tym spełniam się wygrywając w Tekkena wszystko, co tylko jest w moim zasięgu .

 

M: Pewnie zdarzyło ci się już uczestniczyć w  kilku wywiadach i zazwyczaj standardowo padały pytania na temat tego ile lat już grasz, ile godzin dziennie itp. Mnie jednak bardziej interesuje czy pamiętasz kiedy to się zaczęło? Co było początkiem? Kiedy był ten moment, że wsiąkłeś w tą grę i postanowiłeś jeździć na turnieje?

D: Początkiem był salon gier, biedny i zaniedbany, w którym automat Tekkena 3 połykał każde pieniądze moje i mojego starszego brata, który to miejsce „odkrył”. Potem wypożyczanie konsoli z wypożyczalni, każda chwila poświęcona na wirtualne bicie się ze starszym bratem. W końcu dorobiliśmy się, z pomocą Babci, pierwszej konsoli Sony - PSOne. Od wtedy brat zaczął maniaczyć, a ja, jak to zwykle bywa wśród rodzeństwa, chciałem być od niego lepszy . Moj brat grał i odkrywał nowe rzeczy poświęcając dosłownie całe swoje życie tej grze, ja zaś przychodziłem na „gotowe” i skillowałem to, czego mnie nauczył. Od samego początku chciałem być najlepszy. Nie lubię nie być najlepszy w coś, na co poświęcam czas.

 

M: Jaki był pierwszy turniej na który pojechałeś? I czy już na pierwszy turniej jechałeś z myślą, żeby wygrać?

D: Nie rozumiem ludzi, którzy jadą na turniej i nie są pewni swoich umiejętności. Zawsze czułem się najlepszy, mimo, że w rzeczywistości, przynajmniej z początku, było inaczej. Turniej to miejsce, na które jedzie się wygrać - z takiego założenia wychodzę. Pierwszym turniejem był turniej organizowany w MediaMarkt- poznańskim supermarkecie. Niestety zostałem wyeliminowany przez własnego brata (  ) . On zajął 4 miejsce. I tak się zaczęło

 

M: Pytam o to, bo dużo osób kojarzy cię właśnie z dużej pewności siebie, ale w sumie masz ku temu powody. Kiedy w takim razie osiągnąłeś tą pewność swoich umiejętności, że do dzisiaj jeździsz z myślą: „Wygram ten turniej”?

D: Nie jechałbym, nie przeznaczał pieniędzy na coś, w czym nie jestem siebie pewien. Bardzo źle znoszę porażki, czy to w życiu, czy na ekranie. Pewność siebie, w moim przypadku, była wrodzona. Z czasem nabyłem tylko pewność, że ta pewność siebie bardzo dobrze „działa” w rzeczywistości. Poza tym jadąc na turniej byłem sponsorowany. Zdawałem sobie sprawę, że tylko zwycięstwem mogę odwdzięczyć się inwestującej wtedy we mnie babci  .

 

M: A kojarzysz może jaka była pierwszą postać w Tekkenie, którą zacząłeś grać i dlaczego?

D: JIN! Ten tatuaż, prezencja i elektrik . Coś pięknego. Poza tym w intrze był mega kozakiem, no a kim lepiej się bić, niż kimś takim? 

 

M: W poprzednich odsłonach serii kierowałeś takimi postaciami jak Feng czy Marduk. Dlaczego w Tekken Tag Tournament 2 postawiłeś jednak na Boba i Kazuyę?

D: Nie interesuję się grą, dopóki nie wyjdzie. To mój błąd, ale po prostu tak mam. Gdy dostaję pudełko z grą (w przypadku DR’a pudełka nie było), wybieram postać i wtedy decyduje. Kazuya był pewniakiem po demku, w które grałem chyba więcej niż w samego Tekkena 6, który był największym błędem i grą dla głupków. Bob dostał to, czego mi brakowalo w T6 - ff+2. To przeważyło, by właśnie taki team wybrać. To, że okazało się, że mam 2 praktycznie najlepsze postacie świadczy tylko o ślepej intuicji, bądź po prostu o szczęściu, którego mam aż za nadto  . 

 

M: A wiesz już kogo wybierzesz na maina w T7? Tylko nie mów, że Lucky Chloe

D:Lucky Chloe

Nie wiem, włączę grę i wtedy zdecyduje. 

 

M: Zapewne oglądałeś już trochę materiałów z Tekkena 7.  Jak Twoje pierwsze wrażenia?

D: Nie naoglądałem się, ale mam nadzieje, że nie będzie to Tekken 6.2 .

 

M: Czekamy w takim razie na datę premiery konsolowej wersji T7 , a tymczasem chcę teraz poruszyć z Tobą tematy dwóch minionych turniejów zagranicznych. Jeden na którym miałeś być, a drugi, na którym byłeś. Zacznijmy od tego pierwszego.

M: W czerwcu zeszłego roku wygrałeś turniej w Rzymie, który na dodatek był nazwany Twoim imieniem. Zwycięzca turnieju oprócz nagród rzeczowych otrzymał możliwość wylotu do Kalifornii w USA na turniej Norcal StrongStyle~5, który odbył się w dniach 27-28 Września 2014 roku. Pojawiłeś się nawet na zwiastunie zapowiadającym graczy. Na turniej jednak nie poleciałeś. Czy możesz chociaż w małym przybliżeniu zdradzić co się stało?

D: Niestety zostałem wzięty najprawdopodobniej za potencjalnego terrorystę i nie otrzymałem wizy, mimo wtopienia ponad 1000 zł na bezzwrotną kaucje. Ponadto, osoba, Amerykanin, który załatwiał ze mną wszelkie formalności chciał pomóc (pozdrawiam) i złożył jakieś specjalne odwołanie. Piękny gest, tylko, że czas oczekiwania to 3 lata i do dziś mój paszport do mnie nie wrócił .

M: Żałujesz, że nie pojechałeś?

D: Żałuję

M:  Nie wiem czy wiesz, ale turniej nie był w ogóle streamowany, do dzisiaj nie ma oficjalnych wyników, a profesjonalne materiały wideo z analizami okazały się zbyt dużym przedsięwzięciem do zrealizowania i nic z tego nie wyszło. Tak naprawdę nikt na żywo by ci nie kibicował, bo nie byłoby jak. Zdajesz sobie w ogóle sprawę ile osób z Polski potrafi siedzieć do późnych godzin nocnych i oglądać streamy, jak jesteś na turnieju zagranicznym?

D: Tak, zdaje sobie sprawę. W Rzymie co chwila spoglądałem na streama, którego Polacy „przejęli”:) . Dziękuję za wsparcie. Szkoda tylko, że podejście rodaków do sukcesów innych jest jakie jest. Im bardziej mi się powodzi, tym bardziej ludzie są zawistni. Na szczęście na swojej drodze spotkałem Adama Kośmidera i Artura Florczaka, którzy postawili na mnie i teraz mam szanse nie tylko reprezentować kraj, ale również spełniać się jako człowiek.

M: Powiem tylko, że jest nas wiele Lubisz wiedzieć, że w kraju trzymamy za Ciebie kciuki?

D: Oczywiście, że tak. Jest to przemiłe wiedzieć, że mój sukces cieszy innych. Motywuje mnie to bardzo. 

 

M: To teraz przejdźmy do prawdopodobnie mniej przyjemnego tematu dla Ciebie. Turniej Berlin Tekken Clash V w Niemczech, który odbył się 29 Listopada 2014. Niespodziewanie dość szybko odpadłeś w drabince DE po porażkach z dwoma Niemcami: GreenLeiem i IronJinem, mimo, że grupę przeszedłeś dość gładko, wygrywając również z Kalakiem (który zajął ostatecznie 4 miejsce). Co się wydarzyło w tych 2 walkach? Może coś innego wpłynęło, że finalnie nie mieliśmy okazji zobaczyć cię w ścisłym TOP tego turnieju?

D: Nie powiodło mi się. Byłem bardzo, bardzo źle „nastawiony”. Przegrałem z dwoma słabiakami. Był to mega kop przed Rzymem, w którym przynajmniej mimo wygrania dwóch poprzednich edycji startowałem z pozycji (przynajmniej tak mentalnie byłem nastawiony) challengera, a nie po raz kolejny jako ktoś, kto wygrywa wszystko. Chciałem sobie i innym udowodnić, że wiem jaki błąd popełniłem w Berlinie i że nie będę już więcej popełniał podobnych. 

 

M: Udało ci się wyciągnąć jakąś lekcję z tego turnieju?

D: Tak, udało. Wiem, czego nie robić by nie przegrywać. 

 

M: Przeszłość mamy za sobą, pora więc na najświeższe tematy.

M: Kilka dni temu ogłosiłeś na swoim Facebooku, że w Londynie wystartujesz w barwach innego sponsora. Możesz opowiedzieć coś więcej na ten temat?

D: FARM2FARM- importer prosiaków z Danii. Takie hasło widnieje na ich głównej stronie ( www.farm2farm.pl ) . Na swojej drodze przyszło mi raz spotkać się z Panem Adamem Kośmiderem i Panem Arturem Florczakiem, którzy postanowili zaufać i postawić na mnie. Teraz w ich barwach mam zamiar ‘zdobyć świat’ i wywalczyć Polakom mistrzostwo i szacunek wśród Tekkeniarzy całego świata. W końcu to na Polskich Turniejach ukształtowałem się i mój sukces jest tak na prawdę sukcesem nas wszystkich :) .  FARM2FARM już wcześniej inwestowało w sportowców, jestem jednak pierwszym e-sportowcem w ich szeregach. Wydaje mi się również, że na świecie nie ma gracza sponsorowanego przez firmę z tej branży, a lubię być, czuć się wyjątkowy . Mam nadzieje, że Panowie będą zadowoleni ze współpracy i dumni z sukcesów. 

 

M: A czy możesz zdradzić jakie korzyści może przynieść ta nowa współpraca zarówno Tobie jak i może również całej scenie Tekkena w przyszłości?

D: Mam w planach organizację turnieju, a jeżeli ten okaże się sukcesem na skale lokalną  na pewno na tym nie poprzestanę.Chciałbym, by moje miasto stało się miastem e-sportu. 

 

M: Miło słyszeć takie słowa. Przejdźmy zatem do tematu turnieju LIONZ DEN 2, który już za tydzień. Najpierw chciałbym cię zapytać w jaki sposób trafiłeś na ten turniej? Sam się zapisałeś czy może zostałeś zaproszony? Na liście uczestników byłeś bardzo szybko.

D: Obejrzałem intro, dołączyłem na fejsbuku, a w następnym zwiastunie już byłem wymieniony Jedno kliknięcie. Z nikim nie rozmawiałem czy będę, czy nie. 

 

M: Pewnie już miałeś okazję oglądać pełną listę uczestników i grupy. Powiedz mi zatem, którzy gracze wg. Ciebie są faworytami turnieju i będą najtrudniejsi do pokonania?

D: Najtrudniejsi dla mnie będą zdecydowanie jacyś nieznani osiedlowi mistrzowie kierujący postaciami, z którymi nigdy nie miałem do czynienia i których nie ma za dużo na turniejach. Poza tym nie mogę się doczekać, gdy już w końcu stawie czoła Amerykanom i JDCR’owi

 

M: A jakbyś mógł ocenić swoją grupę. Jest ktoś kogo można się obawiać? Masz w grupie na przykład Wenezuelczyka i Portugalczyka.

D: Przeczytałem ksywki, nikogo nie kojarzę. Myślę, że będzie gładko .

 

M: Oprócz Ciebie, w Londynie będzie kilku innych Polaków np. Twój brat Matt, Frizen, czy Benek. Twoim zdaniem jak im pójdzie w grupach i na całym turnieju?

D: W Matta wierzę i z pewnością będę mu pomagał i robił wszystko, by odniósł sukces. W końcu jest moim sensejem i gdyby nie on, na pewno nigdy w Tekkena bym nie grał  . Na temat wyjazdu Benka dopiero się dowiedziałem, będę trzymał kciuki za nas wszystkich. Co do Frizena to mam nadzieje, że będzie nas godnie reprezentował. Z pewnością służę radą im wszystkim. 

 

M: Tydzień temu odbył się Final Round 18, gdzie w finale JDCR nie radził sobie zbyt dobrze z Bobem Inkoga, ale jednak wygrał. Oglądałeś tą walkę? Może dała ci jakieś wskazówki jak zagrać z Koreańczykiem, gdy na niego trafisz w turnieju?

D: Jeszcze nie, ale z pewnością przestudiuje ją w samolocie .

 

M: W takim razie już 2 ostatnie pytania na koniec: Jaka jest twoja recepta na sukces?

D: Dostanie się do głowy przeciwnika i zmielenie mu mózgu. Pewność siebie też jest ważna, bo przecież jak można jechać na ZAWODY w cokolwiek z podejściem „pewnie przegram”? Nie ma to najmniejszego sensu.

 

M: Co myślisz o TekkenPRO.pl i czemu się jeszcze nie zarejestrowałeś?

D: Super inicjatywa, w końcu na naszej rodzimej scenie coś się dzieje . Sam czytuje artykuły, a zarejestruje się na pewno wkrótce. Polecam ją wszystkim, pełen profesjonalizm.


 

M: Dziękuje za rozmowę. Trzymamy zatem mocno kciuki za Ciebie i resztę chłopaków z Polski. No i na pewno będziemy was oglądać

Powodzenia!

 

Śledźcie Devila na jego FanPage'u: https://www.facebook.com/deviltheplayer

 

Rozmawiał: Michał "Młody" Piechocki

 

Komentarze

Misiek

Dobry tekst, świetna robota!

BlauPL

Pełne pro " Myślę ,że będzie gładko " mój ulubiony moment wywiadu ;p

Tenshimitsu

Super wywiad, tak trzymać

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Informacje
Artur "Devil" Wleklik - wywiad na tydzień przed Lionz Den 2

Wywiad z najlepszym Polskim graczem o Tekkenie 7, minionych turniejach, o nowym sponsorze i nadchodzącym Lionz Den2.

Autor: Młody
Reputacja 325.6
Dodany dnia 28-03-2015 22:30
Wyświetleń: 1024
Oceny 9
Ilość głosów: 1
Komentarze: 3

Tagi


Tekken and characters are © Namco Bandai games. TekkenPRO.pl is an unnoficial fansite - made for fun!